wtorek, 15 kwietnia 2014

                          MARZEC I KWIECIEŃ 2014



                      To  były  bardzo  twórcze dwa  miesiące.
Pracowałam przy wymiankach  wielkanocnych ja zrobiłam dwie wymianki .Wykonałam dwa komplety sutaszowe które poszły do sympatycznych znajomych z Fb. jeden komplet powę drował,a właściwie poleciał do LONDYNU, drugi został wysłany do Warszawy .



1.Londyn do Iwonki
2Warszawa do Kasi



Moje prace myślę  , że chociaż trochę spodobały się,a ja wzamian otrzymałam także przecudnie wykonane prezenty.


  To dla mnie od Kasi z Warszawy













A  tu od Iwonki z Londynu





Miesiąc pod względem przygotowań kulinarnych do świąt był także bardzo aktywny. Piekłam ciasteczka maślane ,pierniczki które lukrowałam i ozdabiałam i chowałam do przeróżnych pudełek ,ale jakoś dziwnym trafem z tych pudełek ciastka się ulatniały i było ich coraz mniej ,a piekłam ich chyba przynajmniej w odstępach kilku dniowych z trzech porządnych porcji. Smakowały nie tylko mnie ,ale także wnukom i to wyjaśnia znikanie z puszek.









                          To jest lukier królewski i barwniki żelowe





 Przy dekorowaniu trzeba troszkę się nagimnastykować i odstresować ,wyciszyć to co ja najbardziej lubię Cisza.











Wiem ,że daleko mi do perfekcji ozdabiania ,ale i tak się cieszę bo to moja praca i jak smaczna.

Zachęcam każdego do prób ozdabiania i zapewniam ,że to bardzo wciąga i nawet uzależnia i życzę Smacznego. 




17 kwietnia /czwartek/

Przed wczoraj znowu piekłam ciastka ,tym razem z kakaowa masą i też dekorowane lukrem.





 To jest porcja z 1 kg mąki






17 kwietnia wieczorem zabrałam się za pieczenie drożdżowego koszyka a raczej koszyków  wielkanocnych  , jak  to przystało na mnie ja nie zrobię tylko jednego ,a  zaraz hurtem.








 Tu widać łączenia z lukru ,ale będą zamaskowane wstążeczką  .

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz