To były bardzo twórcze dwa miesiące.
Pracowałam przy wymiankach wielkanocnych ja zrobiłam dwie wymianki .Wykonałam dwa komplety sutaszowe które poszły do sympatycznych znajomych z Fb. jeden komplet powę drował,a właściwie poleciał do LONDYNU, drugi został wysłany do Warszawy .
1.Londyn do Iwonki
2. Warszawa do Kasi
Moje prace myślę , że chociaż trochę spodobały się,a ja wzamian otrzymałam także przecudnie wykonane prezenty.
To dla mnie od Kasi z Warszawy
Miesiąc pod względem przygotowań kulinarnych do świąt był także bardzo aktywny. Piekłam ciasteczka maślane ,pierniczki które lukrowałam i ozdabiałam i chowałam do przeróżnych pudełek ,ale jakoś dziwnym trafem z tych pudełek ciastka się ulatniały i było ich coraz mniej ,a piekłam ich chyba przynajmniej w odstępach kilku dniowych z trzech porządnych porcji. Smakowały nie tylko mnie ,ale także wnukom i to wyjaśnia znikanie z puszek.
Przy dekorowaniu trzeba troszkę się nagimnastykować i odstresować ,wyciszyć to co ja najbardziej lubię Cisza.
Wiem ,że daleko mi do perfekcji ozdabiania ,ale i tak się cieszę bo to moja praca i jak smaczna.
Zachęcam każdego do prób ozdabiania i zapewniam ,że to bardzo wciąga i nawet uzależnia i życzę Smacznego.
17 kwietnia /czwartek/
Przed wczoraj znowu piekłam ciastka ,tym razem z kakaowa masą i też dekorowane lukrem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz